Dlaczego postanowiłam założyć bloga?
- od zawsze chciałam to zrobić. Obserwuję milion blogów - modowych, kulinarnych, diy, i tych najważniejszych dla mnie - "odchudzających" ;) Zawsze brakowało mi czasu i jakoś nie mogłam się zebrać, żeby w końcu założyć bloga, bo to chyba najtrudniejszy krok (przynajmniej tak mi się wydaje). Później zostaje już tylko pisanie i publikowanie. Dziś znalazłam chwilę, żeby zrobić ten pierwszy krok, co wcale nie znaczy, że mam jakiś nadmiar czasu. Wręcz przeciwnie. Za 2 tygodnie sesja, a ja zamiast się uczyć, robię wszystko inne. Rozumiecie mnie, prawda? ;)
Powiem Wam coś o sobie.
- no wypada się przedstawić. Bo nie wiem jak Wy, ale ja, odwiedzając czyjegoś bloga lubię wiedzieć kim jest autor. Często wiele się dowiadujemy czytając kolejne posty, ale skoro to jest mój pierwszy post, Wy nie macie takiej możliwości. A więc - mam na imię Paula. Mam 21 lat, jestem studentką III roku jednego z kierunków medycznych. Interesuję się modą, w wolnych chwilach przerabiam ciuchy, robię swoje własne dodatki, może kiedyś Wam się nimi pochwalę ;) Poza tym uwielbiam gotować. Kuchnia to jedno z moich ulubionych pomieszczeń w domu :) Marzę o takiej z prawdziwego zdarzenia, z pięknymi meblami, profesjonalnym sprzętem, zmywarką(!) ;) (ale to kiedyś w przyszłości, w moim pięknym domku, teraz muszę zadowolić się moją maleńką, studencką kuchnią na stancji).
O czym będzie blog i jak będzie wyglądał?
Od razu muszę uprzedzić, że nie mam zdolności literackich (czego bardzo żałuję). Będę więc pisać tak jak umiem, językiem prostym i mam nadzieję, że zrozumiałym :)
Blog będzie o mnie i o moim największym problemie egzystencjalnym. O moim dążeniu do piękna. Nie tylko o dążeniu do niższej wagi (chociaż to mimo wszystko jest problemem nadrzędnym). Będę szukać też sposobów na piękniejszą skórę, paznokcie, włosy, sposobów na pozbycie się cellulitu. Mam nadzieję, że mi w tym pomożecie ? :)
I jak już wcześniej pisałam, może w międzyczasie będę się chwalić swoimi wytworami hand made ;)
O moim głównym problemie - OTYŁOŚCI
Teraz staram się po prostu mniej żreć (MŻ) i więcej się ruszać. Od dziś na poważnie. Mam nadzieję, że najdzie się chociaż jedna osoba, która to przeczyta i chociaż przez chwilę pomyśli "niech jej się uda".
Zapraszam do moich statystyk,
OdpowiedzUsuńnie wiem czy to motywacja le zawsze coś ;)
http://zdrowoodchudzamsie.blogspot.com/2012/12/moje-osiagniecia-w-odchudzaniu.html